← Teksty

Stworzyłem swój pierwszy poważny projekt - Captain Hook

TL;DR: Buduję Captain Hook, narzędzie AI, które pomaga twórcom YouTube pisać dobre intra do filmów, czyli te pierwsze kluczowe sekundy, które decydują, czy widz zostanie, czy odpadnie (tytuł i miniaturka są ważne, ale to intro najczęściej zawodzi, bo twórcy albo zdradzają za dużo, albo są nudni). Serwis na bazie kilkunastu sprawdzonych frameworków copywriterskich generuje ciekawe, nieprzesadzone intro do Twojego pomysłu na wideo, plus pomaga z tytułami i konceptem miniaturki, ale nie wymyśla samych pomysłów na filmy, bo to narzędzie do "pakowania", nie do ideacji.

To mój pierwszy serwis internetowy z kontami, bazą danych i płatnościami, budowany od zera przy pomocy Claude'a mimo tego, że nie jestem programistą. To także część większego cyklu, w którym uczę się coraz trudniejszych rzeczy. Cel na teraz: domknąć podstawową wersję i oddać ją znajomym YouTuberom do testów, żeby sprawdzić, czy to w ogóle rozwiązuje realny problem.

Skąd pomysł na Captain Hook?

Nagrywam filmy na YouTube i wiem, że tytuł i miniaturka to najważniejszy element. Bez nich nikt nie kliknie w wideo, niezależnie od tego, jak dobre jest w środku. Z tym akurat nie mam większego problemu, poza tym na rynku jest już sporo narzędzi, które w tym pomagają.

Jest jednak inny element, równie ważny, a często niedoceniany: intro, czyli pierwsze 15-60 sekund filmu. Jeśli już zwabiłeś widza tytułem i miniaturką, musisz go utrzymać, inaczej zrezygnuje po kilkunastu sekundach. YouTube Analytics pokazuje to brutalnie: wykres retencji potrafi gwałtownie spaść już w pierwszej minucie.

Problem w tym, że twórcom trudno napisać dobre intro. Znamy całą zawartość filmu, więc albo zdradzamy za dużo na starcie i widz traci ciekawość ("aha, będzie o tym i o tym"), albo robimy to zbyt nudno i powoli. Chodzi nie o clickbait, tylko o rzetelny "hak" (stąd nazwa, Captain Hook), który przyciąga uwagę i utrzymuje zainteresowanie, jeśli ktoś naprawdę interesuje się tematem.

Co robi Captain Hook, a czego nie robi?

Narzędzie pomaga napisać ciekawe, ale nieprzesadzone intro, korzystając z kilkunastu sprawdzonych frameworków copywriterskich. Podajesz pomysł na wideo, a AI generuje na tej podstawie propozycję intra. Dodatkowo pomaga zbrainstormować pomysły na tytuły i koncept miniaturki (przydatne też przy testowaniu trzech wersji tytułu, które teraz umożliwia YouTube), tak żeby tytuł, miniaturka i intro były ze sobą spójne, a nie się powtarzały.

Czego nie robi: nie generuje samych miniaturek i nie jest narzędziem do wymyślania pomysłów na wideo od zera. To narzędzie dla kogoś, kto już ma pomysł i chce go dobrze "opakować", nie dla kogoś, kto szuka inspiracji.

Jak to zbudowałem?

Zbudowałem to przy pomocy Claude Code i Claude Design (odpowiedników ChatGPT, mniej znanych szerzej, ale popularniejszych wśród osób programujących z AI). Nie jestem programistą, znam tylko podstawy HTML i CSS, a to już poważny serwis: konta, logowanie, integracja z API AI (to Claude generuje intro na bazie danych wejściowych i frameworków), docelowo też płatności, bo korzystanie z AI kosztuje, a to jednocześnie zweryfikuje, czy ludzie widzą w tym wartość.

Wcześniej budowałem tylko proste, statyczne strony (WordPress albo z AI), pokazujące treści. Nigdy nie robiłem czegoś, co realnie przetwarza dane. Captain Hook to więc z jednej strony narzędzie dla mnie samego, z drugiej strony ćwiczenie w programowaniu z AI bez znajomości kodu. Dlatego stawiam na bardzo szczegółową specyfikację na starcie, żeby AI popełniało jak najmniej błędów i budowało dokładnie to, co zaplanowałem.

Przede mną jeszcze integracja z AI, dopracowanie specyfikacji, testy i największy test ze wszystkich: czy inni YouTuberzy w ogóle widzą ten problem z intro tak samo jak ja. Z tytułem i miniaturką łatwo to zweryfikować w Analyticsach, z intro na razie nie da się tego testować wprost, i tu liczę, że Captain Hook pomoże.

Szerszy kontekst, dlaczego to robię

Captain Hook to jeden z kilku projektów w ramach cyklu, który roboczo nazwałem "Summer of Code". Nazwa pewnie się zmieni, bo lato się kończy, a projektów do zrealizowania mam jeszcze sporo. Niezależnie od nazwy, chodzi o to samo: uczę się coraz trudniejszych rzeczy.

Moje wcześniejsze projekty, zwłaszcza Focus Space, poruszały się po w miarę znanym mi terytorium. Captain Hook jest pierwszym, który wychodzi poza tę strefę komfortu. Nigdy wcześniej nie budowałem serwisu z bazą danych, kontami użytkowników, przetwarzaniem danych i płatnościami. To jest dopiero przede mną, więc pełne podsumowanie tego, czego się nauczyłem, będzie miało sens dopiero, gdy projekt będzie skończony.

Co dalej?

Teraz najważniejsze jest, żeby jak najszybciej domknąć podstawową wersję i oddać ją kilku znajomym twórcom YouTube do testów, zobaczyć, czy w ogóle widzą w tym wartość i czy chcieliby z tego korzystać. Pierwsze testy będą darmowe, ale docelowo serwis będzie płatny, bo generowanie treści przez AI po prostu kosztuje, i to chyba zrozumiałe.

Spodobało się?
Dostań kolejny list na maila.